W ramach współpracy na terenie obiektów kopalni oraz w jej mediach własnych będzie szeroko promowana GZM i jej wartości w kontekście rozwoju i innowacyjności, a mieszkańcy GZM otrzymają między innymi 20% zniżki na zakup biletu wstępu do obiektów kopalni. Wystarczy, że okażą w kasie aktywny bilet imienny (dzienny, 24 h, 7-, 30-, 90-, 180-dniowy oraz Metrobilety), na korzystanie z komunikacji zbiorowej, organizowanej przez Zarząd Transportu Metropolitalnego (tramwaj, autobus, trolejbus). Zniżka obowiązuje tylko turystów indywidualnych. Jedna karta ŚKUP umożliwia zakup jednego biletu. Zniżka przysługuje od biletów normalnych i ulgowych, nie dotyczy biletów rodzinnych.

– Nasza współpraca jest konsekwencją innowacyjnego myślenia, które ułatwia ludziom życie – tak samo ważne teraz, jak i przed ponad dwoma wiekami, kiedy to właśnie w tej części Europy rozpoczęła się rewolucja przemysłowa. Pionierskie rozwiązania i odważne wdrażanie nowych technologii nadal charakteryzują ten region, a Górnośląsko- Zagłębiowska Metropolia, sama będąc przykładem pionierskich rozwiązań – wspiera je na tym terenie w obszarach transportu, edukacji i rozwoju, gospodarki, ochrony środowiska i czasu wolnego – mówi Kazimierz Karolczak, Przewodniczący Zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Historyczna Kopalnia w Tarnowskich Górach jest symbolem wielkiej zmiany. Dzięki odwadze mieszkających tu ludzi, ich wierze w nowe technologie – jakimi były kiedyś maszyna parowa, czy nowatorski system gospodarowania wodami podziemnymi – wprowadzono rozwiązania, które wyprzedzały swoją epokę, ułatwiały ludziom życie i pracę.

– Cieszymy się ogromnie z obecności w naszej kopalni tak ważnej instytucji, jaką jest GZM. Taki partner to nie tylko finansowa, ale także wizerunkowa gwarancja zachowania naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń. Kiedyś byliśmy pionierami innowacji i z biegiem czasu stworzyliśmy wspólnie podwaliny nowoczesnego regionu, jaki obserwujemy obecnie. Tu po raz pierwszy zabiło industrialne serce regionu. Można więc śmiało zaryzykować twierdzenie, że w Tarnowskich Górach wszystko się zaczęło. Dziś rozpoczynamy, a w zasadzie otwieramy nowy rozdział tej historii – dodaje Zbigniew Pawlak, Przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, które zarządza Zabytkową Kopalnią Srebra.

UNESCO to dopiero początek                

Decyzję o wpisaniu na listę kopalni rud ołowiu, srebra i cynku wraz z systemem gospodarowania wodami podziemnymi ogłoszono w Krakowie. Był to jedyny wniosek z Polski zgłoszony do głosowania i jednocześnie jedyne obiekty przemysłowe wśród ówczesnych 34 kandydatur. Pozytywny wynik oznaczał, że Tarnowskie Góry stały się wtedy 15. miejscem w Polsce i pierwszym z województwa śląskiego na liście.

9 miesięcy później przedstawiciele Tarnowskich Gór i SMZT na Zamku Królewskim w Warszawie odebrali certyfikat UNESCO, czyli oficjalne potwierdzenie wpisu. Informacji o wszystkich artefaktach można szukać w wydanym przez SMZT przewodniku. Bogato ilustrowana publikacja dostępna jest w trzech językach (polski, angielskim i niemieckim).

Jest prestiż, więc są turyści

W 2018 r. Zabytkową Kopalnię Srebra odwiedziło 94,5 tysiąca turystów. To najlepszy wynik XXI wieku. Dobry (choć nie najwyższy ostatnich lat) wynik zanotowano także w sztolni – prawie 44 tysiące osób. UNESCO szybko zaczęło przyciągać do tarnogórskich podziemi. W sumie od wpisu na listę oba obiekty odwiedziło nieco ponad pół miliona zwiedzających. To bardzo dobry wynik, który jednak mógłby być dużo większy, gdyby nie pandemia.

Ograniczenia w zmusiły do „zamknięcia” obiektów dla turystów, jednak podziemia musiały nieprzerwanie działać, a to kosztuje. W pomoc stowarzyszeniu włączyli się artyści, setki zwykłych osób, organizacje i instytucje. Członkami wspierającymi zostali: gmina Tarnowskie Góry, powiat Tarnogórski oraz gmina Miasteczko Śląskie. Decyzją tarnogórskiej Rady Miejskiej magistrat zakupił za ponad 600 tys. zł działkę/ parking przy kopalni, a następnie przekazał je SMZT w ramach wieczystego użytkowania.

Moc atrakcji w obiektach UNESCO

Woda pod ziemią ma około 8 stopni C. Jest to idealna temperatura dla miłośników zimnych kąpieli. Od kilku lat w sztolni można morsować. Taka forma aktywności przyciąga morsów z całej Polski. I co więcej, z oferty można skorzystać przez cały rok.

Jeszcze bardziej ekskluzywną ofertą jest rafting. Podziemny korytarz można przepłynąć przy pomocy ultralekkich i niezwykle wytrzymałych pontonów zwanych pacraftami. To pierwsza tego typu oferta na świecie, z której mogą skorzystać spragnieni adrenaliny.

Miłośnicy bardziej tradycyjnych form spędzania czasu indywidualnie mogą wybrać się na spacer do Bramy Gwarków. Wystarczy od Szybu Sylwester kierować się tzw. czerwonym szlakiem. Kolejna ekstra wycieczka po obiektach UNESCO? Przejażdżka pojazdem elektrycznym z przewodnikiem na pokładzie oraz zwiedzanie Hałdy Popłuczkowej to jedna z propozycji. Przewodnik towarzyszy także rowerzystom, którzy na dwóch kółkach. podróżują szlakiem zabytków ze światowej listy. Za to w wyjątkowej scenerii Skansenu Maszyn Parowych po torach sunie Srebrny Ekspres, kolejka skansenowa. Na taki pociąg nikt nie jest za duży!

Inwestycje na szlaku

W pierwszej kolejności UNESCO kładzie nacisk na dziedzictwo oraz jego ochronę. Na drugim miejscu stawiane są inwestycje.

Na zlecenie SMZT stocznia Nautamech z Wilkowic w gm. Zbrosławice wyprodukowała 10 łodzi, które w lipcu 2020 r. przy zaangażowaniu kilkudziesięciu osób wprowadzono pod ziemię. Była to operacja bardzo skomplikowana, ponieważ łódki trzeba było przetransportować, zaczynając od wylotu sztolni w Ptakowicach (w sumie ponad 2 km podziemnej rzeki). Tym samym na trasie pomiędzy szybami Ewa i Sylwester zaczęły pływać w sumie trzecie w historii łódki. Poprzednie przez blisko cztery dekady przewiozły prawie 1,8 mln osób.

Kilka miesięcy później zakończył się remont tzw. Bramy Gwarków, czyli końcowego odcinka Sztolni Głębokiej Fryderyk. Dzięki pracom wylot nie tylko odzyskał dawny blask. Zlikwidowano zapadlisko, zapewniono ciągłość odwodnienia i unormowano poziom wód na turystycznym odcinku. Całość kosztowała prawie 3,8 mln zł, z czego ponad 2,1 mln zł udało się pozyskać stowarzyszeniu jako beneficjentowi we współpracy z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu w ramach dofinansowania z województwa śląskiego.

Podczas Industriady 2020 r. oddano do użytku nową bazę turystyczną sztolni. W budynku znalazło się miejsce na Centrum Obsługi Turysty, sklep z pamiątkami, salę edukacyjną, czy też taras widokowy na dolinę rzeki Dramy. W ostatnich miesiącach zrodził się pomysł, aby taras wykorzystać jako przestrzeń wystawową. Co pół roku na ścianach budynku zawieszane są zdjęcia kolejnych artystów.

Nie samym UNESCO żyje stowarzyszenie. W kwietniu 2020 r. po ponad 9 miesiącach prac i kosztem kilkudziesięciu tysięcy złotych Miłośnicy odrestaurowali zabytkowy krzyż przy ul. Górniczej w Tarnowskich Górach. O pomoc w jego ocaleniu zaapelowali okoliczni mieszkańcy. Obiekt był w fatalnym stanie technicznym, a dla lokalnego dziedzictwa ma ogromne znaczenie. Przydrożny, murowany krzyż zwany gwareckim pochodzi z 1878 r. Jego lokalizacja jest nieprzypadkowa. Posadowiono go przy ul. Górniczej, czyli na trasie, którą gwarkowie chodzili codziennie na kopalnianą szychtę w rejonie tzw. Lyszcza, miejsca wydobycia galeny srebronośnej już od szesnastego stulecia.

Organizacja postanowiła zająć się również Dzwonnicą Gwarków. Pod koniec 2020 r. na wieży zawisł nowy dzwon. Kilka miesięcy wcześniej stary został ściągnięty, a ludwisarnia w Taciszowie odlała jego wierną replikę. Ponadto firma z Krotoszynia wykonała serce i zawiesie. Nie wiadomo dokładnie, w którym wieku wybudowano Dzwonnicę Gwarków. Przez wiele lat wyznaczała ona górnikom początek i koniec szychty. W 1955 r. z inicjatywy SMZT została przeniesiona na Plac Gwarków z okolic byłej kopalni odkrywkowej dolomitów Bobrowniki.

Nowe wydarzenia w Tarnowskich Górach       

SMZT było inicjatorem i pierwszym organizatorem tarnogórskich Dni Miasta, czyli Gwarków. Teraz Miłośnicy chętnie włączają się w przygotowania i przebieg imprezy. Do tego jednym z nieodłącznych elementów programu jest coroczna konferencja naukowa stowarzyszenia.

Barbórka w lipcu, czyli w środku lata? Tak było i tak jest nadal. Na początku 1784 r. na polecenie hrabiego Redena i Heinitza nakazano poszukiwań złóż rud srebronośnych w okolicach Tarnowskich Gór, Do epokowego w swoich skutkach odkrycia doszło 16 lipca 1784 roku w szybie Rudolphine na terenie dzisiejszym Bobrownik Śląskich. Tego samego roku założono w tym miejscu kopalnię Fryderyk, w której cztery lat później sprowadzono pierwszą maszynę parową. 32-calowa maszyna zbudowana w technologii Newcomena sprowadzona z Walii, aby odwadniać podziemia. Tarnogórzanie nie byli z pewnością świadomie epokowości odkrycia Redena i Heinitza, ale mimo to na pamiątkę tamtych wydarzeń usypali w sąsiedztwie kopalni pamiątkowy kopiec spotykając się przy nim co roku właśnie 16 lipca na Bergfeście czyli święcie górniczym. Na pamiątkę tych wydarzeń i zgodnie z górniczą tradycją od 2018 . barbórka odbywa się więc w lipcu. Wydarzenie rozpoczyna się w Parku Kunszt, a później przenosi się na rynek.

Ponad 230 lat temu w Tarnowskich Górach uruchomiono pierwszą w tej części Europy maszynę parową. Dlatego w 2019 r. na terenie kopalni odbyło się Święto Pary. Podczas festiwalu można było zobaczyć, dotknąć, a nawet przejechać się w sumie kilkunastoma pojazdami napędzanymi parą. Większość z nich przyjechała z muzeum starych maszyn w czeskim Zamberku. W kolejnych latach pandemia uniemożliwiła organizację wydarzenia, jednak święto powróci, aby na stałe wpisać się w kalendarz najważniejszych wydarzeń w mieście.

I na tym nie koniec z inicjatywami. Kilka lat temu zaszczepione zostały pierwsze drzewka Pięknej z Rept. To gatunek jabłoni, która była uprawiana na dworze Donnersmacków. Od kwietnia 2022 r. drzewko ma swoje święto pod nazwą Wybory Pięknej z Rept. W programie: sadzenie jabłoni w mieście, smakowanie jabłek pod różnymi postaciami, konkurs kulinarny, warsztaty edukacyjne oraz rozdawanie sadzonek. Co roku na wiosnę wydarzenie będzie rozpoczynało sezon kulturalny w mieście.

Od ponad 10 lat nieodłącznym elementem każdego sezonu w obiektach jest święto Szlaku Zabytków Techniki, czyli Industriada. Wydarzenie odbywa się co roku zarówno w kopalni, jak i sztolni.

Imprezy organizowane są we współpracy z Urzędem Miasta w Tarnowskich Górach.

Dzieli nas ponad 8 tys. km, ale łączy o wiele więcej

Nie tylko my świętujemy w tym roku małą rocznicę. 15 lat od wpisu na listę UNESCO ma Kopalnia Srebra w Iwami Ginzan. To największa w Japonii kopalnia. Symbolicznie z Tarnowskimi Górami łączy ją kilka elementów – data rozpoczęcia działalności i podobny okres zakończenia wydobycia metali (1526-1923).

Łączą nas daty, UNESCO oraz relacje. I to nie są puste słowa. Bez wsparcia z Kraju Kwitnącej Wiśni w 2017 r. byłoby trudniej znaleźć się w światowej czołówce obiektów. Jednym z elementów przyjaźni była wystawa o tarnogórskich podziemiach, którą można było oglądać w japońskiej kopalni tuż przed wpisem 5 lat temu.

Pod koniec 2018 r. tarnogórskie podziemia odwiedzili przedstawiciele 10 liczących się na rynku touroperatorów. Wizytę Japończyków zorganizowała Śląska Organizacja Turystyczna we współpracy z Zagranicznym Ośrodkiem POT w Tokio. Dzięki temu kilka miesięcy później śląskie podziemia z listy UNESCO znalazły się w ofercie największych japońskich biur podróży. Od tego czasu turyści z Kraju Kwitnącej Wiśni odwiedzają kopalnię i korzystają z broszur w języku japońskim.

Koronawirus ograniczył co prawda wizyty gości z Azji, ale o współpracy po zakończeniu pandemii rozmawiano pod koniec 2021 r. 16 grudnia kopalnię zwiedził Akio Miyajima, ambasador Japonii w Polsce. Sytuacja pandemiczna jest już ustabilizowana, dlatego stowarzyszenie uruchamia kontakty, aby różnymi kanałami dotrzeć do turysty. Bo ten zagraniczny jest tak samo ważny, jak ten polski.

Badamy żeby poznać historię i ją rozumieć

SMZT od lat zajmuje się także działalnością badawczą. Badacze z Uniwersytetu Śląskiego wzięli pod lupę Hałdę Popłuczkową. Ustalono, że na tym terenie występują murawy galmanowe – m.in. lepnica rozdęta i dziewięćsił bezłodygowy. To cenna roślinność, która reguluje zawartość metali ciężkich w glebie.

Na początku 2019 r. w okolicy Parku Kunszt w Tarnowskich Górach rozpoczęto poszukiwania śladów pierwszej w tej części Europy maszyny parowej, którą górnicy wykorzystywali od końca XVIII w. do pompowania nadmiaru wody z wyrobisk kopalni Fryderyk. Po analizie starych map, a także współczesnych metod badawczych stowarzyszenie ustaliło wstępną lokalizację budynku pierwszej na Górnym Śląsku maszyny.

W ostatnich latach organizacja nawiązała szerszą współpracę z uczelniami wyższymi – Politechniką Śląską oraz Uniwersytetem Śląskim. Jednym z efektów jest zaprezentowana w październiku 2021 r. książka. Powołane wcześniej Laboratorium Badań i Analiz Warunków Pracy Zawodów Przemysłowych mieści się w strukturze organizacyjnej Międzynarodowego Centrum Badań Interdyscyplinarnych Politechniki Śląskiej i jest pierwszą oraz jedyną tego typu jednostką w skali całego kraju. Cały czas prowadzi badania w ramach dwóch pracowni: Badań i Analiz Zawodów Przemysłowych Okresu Preindustrialnego oraz Badań i Analiz Zawodów Przemysłowych Przyszłości. Najciekawsze wyniki zmieniają treść podręczników do historii. Dziś możemy m.in. powiedzieć, że życie na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia toczyło się kilkaset lat wcześniej, niż pisał z bulli papieskiej Innocenty II, czyli od XII wieku. Naukowcy wykazali, że srebro i ołów było wydobywane już w IX wieku. Policzono też szyby na Srebrnej Górze, których jest aż 14 tysięcy.

Światowe dziedzictwo na filiżankach

Rok po wpisie do miasta dotarł porcelanowy serwis Carnalla. Te niepozornie wyglądające filiżanki mają wielkie znaczenie dla tarnogórskiego dziedzictwa. Rudolph von Carnall – urzędnik i dyrektor szkoły górniczej w Tarnowskich Górach – otrzymał serwis w 1844 r. od swoich uczniów, kiedy po blisko 20 latach pracy na Górnym Śląsku przeprowadzał się do Zagłębia Ruhry.

Na 12 filiżankach, które stanowią komplet wraz z dzbankiem na herbatę, mlecznikiem i misą, znalazły się barwne miniatury z widokami obiektów związanych z tarnogórskim górnictwem. To budynki urzędu górniczego i szkoły górniczej, dom Carnalla, okoliczne kopalnie rud ołowiu oraz cynku, a także związane z nimi zakłady przeróbcze. Wizerunki te miały przypominać Carnallowi miejsca i osoby, z którymi był zawodowo związany. Dziś przypominają wszystkim o przodującej roli Tarnowskich Gór w procesie industrializacji regionu.

Po 140 latach serwis trafił do Niemieckiego Muzeum Górnictwa w Bochum (Deutsches Bergbau-Museum Bochum). Od końca września 2018 roku do marca 2019 roku można go było oglądać w tarnogórskim muzeum.

Srebrny koncert

Silver Concerto to niezwykły koncert industrialny, który zainaugurował VII Międzynarodowe Dni Henryka Mikołaja Góreckiego ReGeneracje w Filharmonii Śląskiej. Kompozytor Adam Wesołowski wykorzystał klawesyn, orkiestrę smyczkową oraz dźwięki i obrazy zarejestrowane w tarnogórskich podziemiach. Aby podkreślić wyjątkowość tego miejsca, kompozytor wprowadził symbolikę na różnych poziomach. Każda z czterech części nawiązuje do historii Tarnowskich Gór.

Koncert można było drugi raz usłyszeć na żywo podczas Industriady 2021. Kompozycja została także wydana na płycie.

Sztandar na 65-lecie

Tuż przed rozpoczęciem pandemii organizacja świętowała swoje 65-lecie. W Tarnogórskim Centrum Kultury zaprezentowano film dokumentalny oraz nowy sztandar. W sumie z Miłośnikami kolejne urodziny świętowało ponad 200 osób. SMZT to jedna z najstarszych i  jedyna organizacja pozarządowa w Polsce, która doprowadziła do wpisu zabytków na listę UNESCO.

Verona pod ochroną

Z inicjatywy stowarzyszenia Rada Miejska w Bytomiu podjęła decyzję o nadaniu terenom po byłej kopalni galmanu Verona statusu obszarów cennych przyrodniczo. Kopalnia Verona leży w niewielkiej odległości od wpisanego na listę UNESCO Rezerwatu Segiet. Przez 100 lat teren ten zaliczono do największych ośrodków wydobywczych rud cynkowych na świecie, a kopalnia Verona w latach 50. XIX wieku była w dziesiątce największych czynnych kopalni cynkowych na dzisiejszych terenach Polski.

Celem objęcia ochroną terenu w Leśnictwie Stolarzowice jest zachowanie ze względów przyrodniczych, naukowych, dydaktycznych i krajobrazowych obszaru po byłej kopalni rud galmanu Verona z rzadkimi gatunkami roślin. Nadzór nad nowym użytkiem ekologicznym sprawuje Nadleśnictwo Brynek. Uchwała zakazuje m.in. niszczenia lub przekształcania obszaru, zanieczyszczania gleby, zasypywania zbiorników wodnych, umyślnego zabijania dziko występujących zwierząt, niszczenia nor, legowisk zwierzęcych, uszkadzania roślin i grzybów, czy też umieszczania tablic reklamowych.

UNESCO wita w mieście

W kwietniu 2018 r. zaprezentowano koncepcję pod nazwą „Miasto Gwarków – Szlak Srebra i Wody w Tarnowskich Górach, Bytomiu i Zbrosławicach”. Do 8 najważniejszych i dostępnych dla turystów obiektów (Zabytkowa Kopalnia Srebra, Sztolnia Czarnego Pstrąga, roznos i portal wylotu Głębokiej Sztolni Fryderyk, Hałda Popłuczkowa Kopalni Fryderyk, teren dawnej kopalni Fryderyk i szyb Heintz, krajobraz pogórniczy Srebrnej Góry, krajobraz pogórniczy XIX w oraz Park Miejski) dodano miejsca mówiące o zwyczajach, tradycjach, spędzaniu czasu wolnego, wielokulturowości. Są to: Rynek, Muzeum, Kościół Ewangelicki, kościół św. Piotra i Pawła z kaplicą św. Barbary, dzwonnica, Kamieniołom Bobrowniki i Blachówka, Skansen Maszyn Parowych, Górnośląska Kolej Wąskotorowa. 3 lata później powołano Lokalną Organizację Turystyczną, która oficjalnie z ramienia samorządu zajmuje się szlakiem, jako produktem turystycznym.

Tarnowskie Góry to pierwsze miasto w Polsce, w którym stanęły witacze z emblematem światowego dziedzictwa UNESCO. Na początku 2022 r. stowarzyszenie zainstalowało je przy pięciu drogach dojazdowych do miasta. Nietuzinkowa konstrukcja ma wymiary 3,5 x 1,5 m. Kierowcy, którzy wjeżdżają do miasta, widzą napisy: WITAMY i UNESCO, symbole młotka i pyrlika, a także loga miasta, Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, powiatu Tarnogórskiego oraz Lasów Państwowych. Za to przy wyjeździe widoczne jest tylko DO ZOBACZENIA.

Witacze zaprojektował tarnogórski artysta prof. Werner Lubos, dla którego inspiracją był kamień dolomitowy wydobywany spod ziemi w Tarnowskich Górach, który artysta znalazł w pobliżu swojego domu.

Nowa baza noclegowa w mieście

W siedzibie SMZT przy ul. Gliwickiej w Tarnowskich Górach przez lata funkcjonował dom wycieczkowy Gwarek, przeznaczony wyłącznie dla wycieczek zorganizowanych. W kwietniu 2020 r. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej postanowiło przeprowadzić rebranding bazy noclegowej, zmieniając jej nazwę i formę na hostel z nowoczesnym systemem zamków uruchamianych z urządzeń mobilnych. Hostel Młotek i Perlik oferuje 37 miejsc noclegowych w 10 pokojach. Główną ideą projektu aranżacji wnętrz hostelu jest nawiązanie do historycznej funkcji budynku – fabryki mydła Josepha Lukaschika. Analiza archiwalnych materiałów pozwoliła na podkreślenie unikatowego charakteru tego miejsca. We wnętrzach pojawiły się meble i okładziny z drewna, niegdyś wykorzystywanego przy produkcji mydła. Kolorem dominującym jest biel, nawiązująca do czystości i świeżości, z dodatkiem kontrastującego koloru niebieskiego, który jest bezpośrednim odniesieniem do oryginalnych opakowań mydła Młotek i Perlik.

Miłośnicy w ciągu kilku miesięcy własnymi siłami przeprowadzili większość remontu. Nowa baza noclegowa w mieście szybko się przyjęła. Przez pierwsze dwa miesiące dokonano ponad 100 rezerwacji. Jednak miejsce z tak bogatą historią może być wykorzystywany także na innych płaszczyznach. Podczas ferii zimowych w 2022 r. blisko 180 uczniów z tarnogórskiej „dziewiątki” wzięło udział w warsztatach edukacyjnych przybliżających historię fabryki mydła, a więc również i miasta.

W marcu trzeba było wstrzymać rezerwacje noclegów. Po wybuchu wojny na Ukrainie stowarzyszenie zgodziło się na przyjęcie uchodźców. Dziś w hostelu przebywa średnio 20 obywateli Ukrainy (przede wszystkim są to kobiety z dziećmi). Kilka pokoi przeznaczonych jest dla turystów.

 

Coroczne zebranie odbyło się w formie tradycyjnej (w ubiegłych latach z powodu pandemii członkowie spotykali się online i hybrydowo). Po dopełnieniu wszystkich formalności przystąpiono do nadania członkostwa honorowego Waldemarowi Musiołowi, który w organizacji działa od 25 lat.

Waldemar Musioł z wykształcenia jest architektem. Zawodowo związał się z Górnośląskim Centrum Rehabilitacji „Repty”, gdzie przez 28 lat pracował jako dyrektor administracyjny. Został odznaczony szeregiem odznaczeń państwowych. Jest kawalerem Złotego Medalu za Długoletnią Służbę (prezydent RP) i Medalu za Zasługi dla Obronności Kraju (MON). Został też odznaczony Złotą Odznaką za Opiekę nad Zabytkami (MKiDN).

Zaprojektował wiele budynków w Tarnowskich Górach i okolicy: restauracja Wiśniowy Sad, Bank Spółdzielczy przy ulicy Bytomskiej, Galeria Pod-Nad przy Rynku Miejskim, restauracja Rymera, Stodoła pod Strzechą w Zbrosławicach i wiele innych. Bez jego wizji nie byłoby tarnogórskich zabytków z listy UNESCO, jakie znamy dziś. Zajął się m.in. zaprojektowaniem i nadzorem nad budową bazy turystycznej, budynku dydaktycznego Sztolni Czarnego Pstrąga przy Szybie Sylwester. Wykonał również projekty nowoczesnego muzeum w kopalni, młotków górniczych na tympanonie budynku tarnogórskiej komendy policji, czy też renowacji krzyża przy ulicy Górniczej z 1878 r.

Nasza działalność nie byłaby możliwa bez wielkiego zaangażowania szerokich rzesz członków, wielu godzin ich pracy, którą zawsze wykonują w czynie społecznym. Dziś chcemy uhonorować Waldemara Musioła. Uważamy, że jego  długoletnie zaangażowanie dla spraw stowarzyszenia oraz nieocenione zasługi, w pełni go do tego odznaczenia predysponują – podkreślił prezes SMZT Zbigniew Pawlak.

Nowy członek honorowy przyznał, że kiedy przychodził na dzisiejsze zebranie nie spodziewał się, że zostanie wyróżniony.

Kolejnymi punktami obrad były sprawozdania z działalności organizacji oraz jej komisji (wszystkie sprawozdania zostały jednogłośnie przyjęte). W drugiej części zebrania Miłośnicy w tajnych głosowaniach wybrali skład zarządu na kolejne cztery lata. Na stanowisku przewodniczącego bez zmian. Prezesem pozostaje Zbigniew Pawlak, który w organizacji działa od prawie 30 lat. Jest to jego druga kadencja na tym stanowisku. Wcześniej był Zastępcą Przewodniczącego Zarządu SMZT i główną osobą zaangażowaną w doprowadzeniu do wpisu „Kopalni ołowiu, srebra i cynku wraz z systemem gospodarowania wodami podziemnymi w Tarnowskich Górach” na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Dziękuję za zaufanie. Lider jest ważny, ale nasze stowarzyszenie tworzą ludzie. Dlatego mam nadzieję, że wspólnie będziemy działać na rzecz naszego społeczeństwa oraz nadal się rozwijać. Razem, bo podkreślę jeszcze raz – Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej to przede wszystkim ludzie – powiedział Zbigniew Pawlak.

Zastępcami Pawlaka wybrano Stanisława Karcza oraz Bartłomieja Pikiewicza. W zarządzie bez większych zmian. Pojawiły się dwie nowe twarze Tomasz Kik (wieloletni przewodnik po tarnogórskich podziemiach, który ma być odpowiedzialny przede wszystkim właśnie za przewodników) oraz Magdalena Beśka (jedyna kobieta w zarządzie, która ma pomóc w pozyskiwaniu dofinansowań). Skład zarządu dopełnili: Andrzej Adrabiński, Jerzy Cieśliński, Bogdan Droś (skarbnik), Andrzej Kanclerz, Werner Lubos, Grzegorz Modrzyński, Jan Renka, Grzegorz Rudnicki, Ryszard Wasielewski.

Na zebraniu wybrano także skład Komisji Rewizyjnej SMZT (Piotr Gonet, Lesław Janik, Henryk Krzykawski, Jerzy Sojka, Anna Zapotocka), Sądu Koleżeńskiego SMZT (Radosław Hes, Sylwia Just, Łukasz Stera) oraz pełnomocnika do reprezentowania stowarzyszenia w sporach i umowach z członkami zarządu (Kazimierz Szeliga).

Na zakończenie zebrania odśpiewano głośne „sto lat” najstarszemu Miłośnikowi. Stanisław Wyciszczak 3 sierpnia kończy 92 lata.

W walnym zebraniu wzięło udział 103 członków uprawnionych do głosowania oraz 10 osób, które jeszcze prawa głosu nie mają. Po raz pierwszy gościliśmy także członków wspierających organizację. Urząd Miasta w Tarnowskich Górach reprezentował burmistrz miasta Arkadiusz Czech, a Starostwo Powiatowe w Tarnowskich Górach starosta tarnogórski Krystyna Kosmala.

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej to jedna z najstarszych i najbardziej zasłużonych organizacji pozarządowych w Polsce. Jej początki sięgają lat 50-tych XX w. Bez pracy społeczników nie byłoby dziś dwóch sztandarowych zabytków techniki związanych z górnictwem kruszców srebra, ołowiu i cynku tj. Sztolni Czarnego Pstrąga i Zabytkowej Kopalni Srebra. Z inicjatywy stowarzyszenia powstał także Skansen Maszyn Parowych, święto miasta „Dni Gwarków” i tygodnik „Gwarek”. Bogatą pracę organizacji odzwierciedlają liczne sprawozdania, biuletyny informacyjne, kroniki i wydawnictwa.

Jako strażnicy dziedzictwa, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej uratowało od zniszczenia i zapomnienia wiele miejsc i obiektów zabytkowych, tablic pamiątkowych, pomników, a także utworzyło muzeum regionalne. Na przestrzeni lat organizacja ta uczestniczyła także m.in. w tworzeniu Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, organizowała międzynarodowe plenery artystyczne, wystawy, spotkania, konferencje ekologiczne, popularno-naukowe oraz zainicjowała wiele badań związanych z historią ziemi tarnogórskiej.

Obecnie organizacja liczy w sumie 154 członków.

SMZT jest inicjatorem wielu wydarzeń i przedsięwzięć w Tarnowskich Górach. Pod koniec września 2019 r. na terenie kopalni odbyła się pierwsza edycja Święta Pary. W kolejnych dwóch latach nie udało się zorganizować imprezy z powodu pandemii. Teraz chcemy do niej powrócić.

Ponad 230 lat temu w Tarnowskich Górach uruchomiono pierwszą w tej części Europy maszynę parową. Podczas festiwalu można było zobaczyć, dotknąć, a nawet przejechać się w sumie kilkunastoma pojazdami napędzanymi parą. Większość z nich przyjechała z muzeum starych maszyn w czeskim Zamberku. Organizacja kolejnej edycji wydarzenia z tak wielkim rozmachem, to koszt minimum ponad 100 tys. zł (szczególnie że udział jest bezpłatny).

Więcej o Święcie Pary można przeczytać TUTAJ.

Dlatego prosimy o wsparcie. Jak to zrobić?

Patronem można zostać poprzez serwis PATRONITE. 

„Patronite łączy Autorów z osobami, które chcą wesprzeć ich pasję nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Patroni wpłacają regularne, comiesięczne kwoty na konto Autorów, a Ci mogą je wykorzystać na potrzeby swojej działalności. Autorzy zyskują możliwość rozwoju, a Patroni – dostęp do wyjątkowych nagród, a także bezcenną świadomość realnego wspierania pasji innych!”

Darowiznę można przekazać także poprzez bezpośrednią wpłatę na konto:

ING Bank Śląskie O/Tarnowskie Góry

nr konta : 54 1050 1230 1000 0024 3889 7080

SPRAWY CZŁONKOWSKIE I GOSPODARCZE

ING Bank Śląskie O/Tarnowskie Góry

nr konta : 50 1050 1386 1000 0002 0085 6532

Trwał polsko-niemiecki konflikt o Górny Śląsk, a na świecie panował dziwny spokój (u schyłku I wojny światowej), gdy Joseph Grehl z dużym i niewygodnym aparatem fotograficznym przemierzał wąskie uliczki Tarnowskich Gór i okolicznych wiosek. Ten fotograf-amator uwielbiał fotografować rozlewiska wód, rzeczki, wiejskie drogi, łąki, lasy, zagajniki. Unikał obiektów przemysłowych. Preferował nostalgiczną scenerię pełną mgieł i gry światła. Stworzył wizerunek Tarnowskich Gór i okolic, który zachwyca skromnością.

– Jesteśmy zainteresowani dziedzictwem zarówno ziemi tarnogórskiej, jak i okolic, dlatego regularnie przeszukujemy zbiory innych instytucji. Dotarliśmy do niepublikowanych do tej pory zdjęć, które powinien zobaczyć każdy mieszkaniec powiatu tarnogórskiego. Wertując album, można prześledzić, jak w ciągu wieku zmienił się nasz krajobraz o odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zmienił się na lepsze, czy też na gorsze? – mówi prezes SMZT Zbigniew Pawlak.

O Grehlu wiadomo niewiele. Urodził się w 1873 r. w Bystrzycy Kłodzkiej w Hrabstwie Kłodzkim jako syn urzędnika miejscowego sądu rejonowego. Pracował jako urzędnik w bystrzyckiej landraturze (starostwie powiatowym). W 1896 r. poślubił starszą o siedem lat Theresie Scholz z Supíkovic (Saubsdorf) w powiecie Jesionik (Freiwaldau), wsi leżącej wówczas w monarchii Habsburgów. W 1911 r. lub kilka lat wcześnie przybył do Tarnowskich Gór za pracą. Zatrudnił się w administracji Górnośląskiej Spółki Brackiej, której centrala znajdowała się właśnie w naszym mieście. Mieszkał przy obecnej ul. Opolskiej 5, w niewielkiej, ale istniejącej do dziś kamieniczce.

Grehl wystawił swoje zdjęcia górnośląskich kościołów drewnianych w październiku 1919 r. podczas wystawy we Wrocławiu. Wiadomo też, że w marcu 1921 r. prezentował swoje fotografie w Tarnowskich Górach, gdzie został poznany dzięki fotografowaniu krajobrazów.

Gdy w 1922 r. Górny Śląsk został podzielony, podziałowi uległa też Spółka Bracka. Jej niemiecka odnoga otwarła centralę w Gliwicach. Tam też przeniósł się wraz z małżonką Grehl. W mieście nad Kłodnicą widzimy go jeszcze w 1928 r. Zapewne niedługo później zamieszkał w Głuchołazach, ale nie było mu dane długo cieszyć się nowym domem. Zmarł na zawał serca w 1931 r.

– Wspólnie z moją żoną Moniką zajęliśmy się opracowaniem publikacji. To był dla nas bardzo duży szok, że nagle udało się odnaleźć aż tyle zdjęć. Do tej pory Grehla kojarzyliśmy zaledwie z kilkoma pocztówkami. Takich prowincji, jak np. dzisiejsze Repty, Bobrowniki lub Strzybnica nie było na żadnych fotografiach. Ta dokumentacja nie tylko zapełnia „dziury”, ale buduje obraz naszej okolicy sprzed stu lat na nowo. Ta książka to absolutna rewolucja – mówi dr Sebastian Rosenbaum, jeden z  autorów publikacji.

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, wydało album we współpracy z Muzeum w Gliwicach. Książka pt. „Studium krajobrazu. Fotograficzna podróż Josepha Grehla przez Tarnowskie Góry i okolice” ma w sumie 216 stron w formacie 28 x 24 cm.

Autor: Monika Rosenbaum i Sebastian Rosenbaum
Wydawnictwo: SMZT

Album można nabyć:  w siedzibie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej przy ul. Gliwickiej 2 w Tarnowskich Górach, w Zabytkowej Kopalni Srebra, w Sztolni Czarnego Pstrąga oraz przez internet (TUTAJ). Książka kosztuje 70 zł.

Z ksiąg inwentarzowych Muzeum w Gliwicach wynika, że fotografii jest ponad 900. Na razie udało się dotrzeć do około 240 (kilkadziesiąt z nich nie nadawało się do publikacji).­­ Jak dodaje Pawlak, stowarzyszenie będzie dalej przeszukiwać zbiory, aby odkrywać nieznaną do tej pory historię i tym samym dbać o nasze lokalne dziedzictwo.

 

Powołane we wrześniu 2019 r. Laboratorium Badań i Analiz Warunków Pracy Zawodów Przemysłowych mieści się w strukturze organizacyjnej Międzynarodowego Centrum Badań Interdyscyplinarnych Politechniki Śląskiej. Jest pierwszą i jedyną tego typu jednostką w skali całego kraju. Prowadzi badania w ramach dwóch pracowni: Badań i Analiz Zawodów Przemysłowych Okresu Preindustrialnego oraz Badań i Analiz Zawodów Przemysłowych Przyszłości.

Unikatową cechą badań jest fakt, iż prowadzi je interdyscyplinarny zespół badaczy reprezentujących nauki techniczne, społeczne, artystyczne i przyrodnicze z Politechniki Śląskiej, Uniwersytetu Śląskiego, a także członkowie SMZT. Wyniki badań charakteryzują m.in. przebieg i zmiany, jakim podlegał przemysł na terenie ziemi tarnogórskiej.

–  To, o czym dziś opowiedzieli nasi naukowcy, jest efektem współpracy, która zaczęła się wiele lat temu. W 2019 roku tylko sformalizowaliśmy ją wspólnie ze Stowarzyszeniem Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Bardzo się cieszę, że nasza wspólna inicjatywa oparta na interdyscyplinarnej współpracy naukowców reprezentujących różne dyscypliny i obszary naukowe rozwinęła się w ciągu ostatnich dwóch lat tak dobrze, że pomimo pandemicznych utrudnień, pozwala nam zaprezentować pierwsze wyniki prowadzonych badań – powiedział prof. Tomasz Trawiński, Prorektor Politechniki Śląskiej ds. Infrastruktury i Promocji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Najciekawsze wyniki zmieniają treść podręczników do historii. Dziś możemy m.in. powiedzieć, że życie na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia toczyło się kilkaset lat wcześniej, niż pisał z bulli papieskiej Innocenty II, czyli od XII wieku. Naukowcy wykazali,i że srebro i ołów było wydobywane już w IX wieku. Policzono też szyby na Srebrnej Górze, których jest aż 14 tysięcy.

Badania są prowadzone w ramach projektu finansowanego przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu pod nazwą „DIALOG”. Wartość projektu wynosi 1,5 mln złotych. Analizy dotyczą przeszłości, teraźniejszości i przyszłości zawodów przemysłowych i szerzej – przemysłu na terenie Ziemi Tarnogórskiej. Środki pozyskało Międzynarodowe Centrum Badań Interdyscyplinarnych Politechniki Śląskiej.

Środki pozyskane przez centrum przyspieszyły pogłębianie wiedzy o naszym regionie. Badania prowadzimy już od kilkunastu lat i to, co odkrywamy na tej ziemi, jest niezwykłe. Aby dobrze zinterpretować i dobrze zrozumieć nasze dziedzictwo, musimy zadawać sobie pytani i na nie odpowiadać. Odpowiadamy na nie dzięki naukowcom z Politechniki Śląskiej i Uniwersytetu Śląskiego. Czasami te efekty nie są takimi, jakich byśmy sobie wszyscy życzyli, oczekując „efektu wow”, ale opowiadamy prawdę. Szukamy odpowiedzi na pytania, jak daleko możemy się cofnąć z przemysłem na tej ziemi. Naukowcy z zespołu badawczego Dialog zajmują się różnymi dziedzinami, ale dzięki ich pracy również odkrywamy prawdziwe rewelacje – mówi Zbigniew Pawlak, Przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Prace badawcze w ramach projektu Dialog są realizowane przez naukowców z Politechniki Śląskiej i Uniwersytetu Śląskiego, wśród nich: prof. Małgorzata Dobrowolska, dyrektor MCBI; prof. Jarosław Brodny, kierownik Pracowni Badań i Analiz Zawodów Przemysłowych Przyszłości; prof. Małgorzata Labus, kierownik Pracowni Badań i Analiz Zawodów Przemysłowych Okresu Przedindustrialnego; prof. Adam Michczyński, dyrektor Instytutu Fizyki; prof. Krzysztof Rostański, Wydział Architektury Politechniki Śląskiej; prof. Piotr Boroń, Zakład Historii Starożytnej Uniwersytetu Śląskiego; prof. Adam Rostański i dr Monika Jędrzejczyk-Korycińska,  Wydział Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego.

Wartością dodaną w pracy Laboratorium jest także rozwój interdyscyplinarnej współpracy i wzajemnego wykorzystywania wyników badań pomiędzy naukami humanistycznymi i technicznymi. Badania nad warunkami pracy zawodów przemysłowych w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości są możliwe, właśnie dzięki efektywnemu połączeniu metodologii badawczej tych wydawać by się mogło skrajnie różnych obszarów nauki. Zespoły badawcze tworzą m.in. pracownicy i studenci kół naukowych Politechniki Śląskiej. To bardzo ważne dla uczelni przedsięwzięcie, ponieważ łączy nie tylko interdyscyplinarność, ale także wielogeneracyjność oraz pozwala na realizację nowoczesnego podejścia do kształcenia, opartego na rozwiązywaniu rzeczywistych problemów. Ponadto studenci zaangażowani w projekt poznają historię regionu, a wielu z nich nie pochodzi przecież ze Śląska – mówi prof. Trawiński.

Zadaniem prac badawczych prowadzonych przez Laboratorium jest pokazanie, jak zmieniał się przemysł na Śląsku od powstania pierwszych kopalni po Rewolucję 4.0, a także próby przewidywania kierunków rozwoju i ewoluowania zawodów przemysłowych w przyszłości. Badania i analizy warunków pracy zawodów przemysłowych na Śląsku realizowane w ramach Laboratorium obejmują zatem przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość przemysłu.

Badania są prowadzone nie tylko w celu poznania historii i analizy teraźniejszości, ale przede wszystkim w celu przełożenia wniosków pozyskanych w ich trakcie na próby modelowania przyszłości przemysłu na terenie Śląska i nie tylko.

Wyniki badań są prezentowane w formie posterów tworzących wystawę, którą można oglądać w Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach. 

Więcej informacji o wystawie: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/HwzcG2r82JXRLo4

Badania programu DIALOG obejmują m.in.:

  • Historię zbiorników wodnych w zespole przyrodniczo-krajobrazowym Pasieki, prowadzone przez prof. Małgorzatę Labus

Więcej informacji: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/82sBozC4sRxFXjA

  • Charakterystykę epoki miedzi w Polsce południowej – badania prof. Adama Michczyńskiego

Więcej informacji: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/er4K69cNWNrNL9Y

  • Pozyskiwanie terenów poprzemysłowych dla kształtowania środowiska rekreacji i wypoczynku w rejonie aglomeracji górnośląskiej – badania prof. arch. Krzysztofa Rostańskiego

Więcej informacji: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/WcWF8j9k7sjZDfC

  • Występowanie i wiek pozostałości po szybach górniczych dokumentujących dawne wydobycie surowców w północnej części Wyżyny Śląskiej – badania prof. Ireneusza Malika

Więcej informacji: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/gCZjiXRAaFwbwft

  • Laboratorium badań i analiz warunków pracy zawodów przemysłowych – badania prof. Małgorzaty Dobrowolskiej i prof. Jarosława Brodnego

Więcej informacji: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/XH9jBbbCH6B5JHy

  • Poszukiwanie śladów dawnego wydobycia i przetwórstwa kopalin użytecznych – badania prof. Piotra Bornia

Więcej informacji: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/KyswFQc9JkdjEaM

  • Miejsce dawnego i pradawnego przetwórstwa kopalin użytecznych jako dziedzictwo przyrodnicze regionu – badania prof. Adama Rostańskiego i dr Moniki Jędrzejczyk-Korycińskiej.

Więcej informacji: https://nextcloud.bg.polsl.pl/index.php/s/KRisTfoRyi5jPRE

Mainka to człowiek, który przez całe swoje życie nie wydał żadnej książki. Jego teksty można znaleźć w dziesiątkach tytułów prasowych i do większości bardzo ciężko jest dziś dotrzeć. Warto jednak do niego sięgać, ponieważ był przede wszystkim górnikiem. Nie zjechał dwa razy pod ziemię, ale pracował tam na co dzień. Pracował bardzo ciężko w różnych kopalniach i po powrocie z szychty, wyciągał maszynę, aby pisać teksty. I to już samo w sobie jest fenomenem – mówił dr Rosenbaum.

Książka przedstawia postać prostego górnika, pisarza, poetę i gawędziarza z Tarnowskich Gór. Karl Franz Mainka pozostawił po sobie wiele tekstów, poświęconych górnośląskiemu górnictwu, regionalnym obyczajom oraz swemu ukochanemu miastu rodzinnemu. Choć był dwujęzyczny, to pisał tylko po niemiecku. Dlatego jego niezliczone szkice, podania i opowiastki współcześnie popadły w zapomnienie. Zbiór “Nie ma, nie ma, jak to bergmankowi. Osprowki górnicze i tarnogórskie z lat 1921-1936”, to jedyny jak dotąd wybór tekstów tego oryginalnego piewcy górnictwa kruszcowego. Tom zawiera ponad 60 tekstów: legend o Skarbniku, wspomnień z Tarnowskich Gór końca XIX wieku, obrazków obyczajowych i szkiców historycznych. Mainka jawi się w nich jako miłośnik “poezji górniczego stanu”, opiewający jak nikt inny trud i piękno pracy górników kruszcowych.

– Kilka miesięcy temu okazało się, że w naszych zbiorach mamy rycinę Mainki. Okazuje się, że znał on osobiście ojca założyciela naszego stowarzyszenia – Alfonsa Kopię, któremu osobiście przekazał rycinę. Szczegółów nie znamy, ale wszystko wskazuje na to, że Mainka miał kontakty z późniejszymi założycielami organizacji – mówił prowadzący spotkanie Mariusz Gąsior, kustosz SMZT.

Książka została wydana przez SMZT w 2019 r. Publikację można znaleźć w naszej siedzibie przy ul. Gliwickiej 2 w Tarnowskich Górach oraz w sklepie internetowym (cena – 29 zł). W ubiegłym roku w ramach akcji #zostańwdomu pojawił się ebook (cena – 9,90 zł). Teksty tarnogórskiego pisarza można mieć na wyciągnięcie ręki także na urządzeniach mobilnych. Wysyłka na maila realizowana jest od 8.00 do 23.00.

Ksiązka w formie papierowej dostępna jest na stronie.

Książkę w formie elektronicznej można znaleźć tutaj.

Cieszący się dawniej wielkim uznaniem stan górniczy został złożony do grobu. Wprowadzono swobodę zatrudnienia, w wyniku której zakłady przyjmowały robotników pochodzących ze wszystkich warstw społecznych. W kopalniach pojawił się element nieprzynoszący honoru stanowi górniczemu, w ślepym służalstwie zabiegający o przychylność urzędników. Rozwijająca się technika zaowocowała wprowadzeniem różnorakich maszyn, które przemieniły górnośląskiego górnika w to, czym obecnie często jest: bezwolny, martwy trybik w potężnej maszynerii, której nieznużona aktywność tłumi wszelkie szlachetne emocje, a dla cudnej poezji stanu górniczego nie ma już ani czasu, ani zrozumienia” – pisze Mainka.

Wydawca: Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej
Wybór, przekład i opracowanie: Sebastian Rosenbaum
Opracowanie graficzne, projekt typograficzny i skład: Wydawnictwo Dukle

Na stronie dostępna jest również wersja demo.

Całe spotkanie z dr. Sebastianem Rosenbaumem można zobaczyć tutaj.

 

Docelowo zaplanowano, że na centrum w Żyglinku ma składać się m.in. pawilon turystyczny, park naukowy, węzeł sanitarny, zaplecze gastronomiczne, parking oraz laboratorium, w którym ciągle będą prowadzone badania archeologiczne. Za to w dwupiętrowym budynku huty powstanie Piroseum złożone z sali edukacyjnej, miejsca poświęconego historii i tradycji zakładu oraz zaplecza sanitarnego. Projekt ma objąć również remont elewacji.

– Do tej pory największymi atrakcjami Miasteczka Śląskiego były m.in. drewniany kościół lub rynek. Pojawiły się wykopaliska i mamy nadzieję, że dzięki takiej inwestycji pojawią się także w naszym mieście turyści – mówi burmistrz miasta Michał Skrzydło.

15 października odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział przedstawiciele Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, urzędu miasta, huty, a także studenci. Politechnika Śląska ogłosiła konkurs dla swoich studentów na najlepszy projekt zagospodarowania tych miejsc. Teraz przede wszystkim od wyobraźni młodych architektów zależy, jak będzie wyglądał pawilon. Projektanci muszą wziąć pod uwagę np. ciągłość prowadzonej na terenie huty produkcji oraz wciąż planowane badania archeologiczne w Żyglinku. Zwycięskie projekty poznamy w styczniu przyszłego roku.

Pomysł na stworzenie takiego miejsca pojawił się już kilka lat temu.  Od 2008 roku z inicjatywy SMZT na terenie torfowisk pracują archeolodzy. Od ubiegłego roku prowadzone są tu także badania fizyko-chemiczne w ramach międzywydziałowego projektu DIALOG, który realizują wspólnie Politechnika Śląska w Gliwicach, Uniwersytet Śląski i  Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. Na dzisiejszym spotkaniu biolog Leszek Chróst przypomniał, że znaleziono m.in. ślady, które świadczą o działalności człowieka na terenie dzisiejszego Żyglinka i Żyglina około 10 tysięcy lat przed naszą erą. W 2018 r. spod ziemi zaś wydobyto podziemny piec hutniczy do termicznego przetwarzania rud ołowiu mający około tysiąc lat, a także o wiele starsze fragmenty ceramiki i narzędzi krzemiennych.

Na razie inwestycja nie ma zaplanowanych konkretnych ram czasowych. Teren w Żyglinku należy do nadleśnictwa. Teraz ruch należy do miasta, które chce odstąpić działkę gminną Lasom Państwowym w zamian za torfowisko.

 

W celu zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z witryny ta strona stosuje pliki cookies.

Zostań Patronem